Film opowiadający o podróży. Nie jest to jednak zwyczajna
wycieczka – jest to podróż przez życie, kiedyś pełnie świeżości, namiętności i
emocji, które po kilkudziesięciu latach pozornie się nie zmieniło.
jednak to jak bohater je przeżywa stało się zupełnie inne. Don Johntson przyglądając się swoim dawnym partnerkom widzi
to jak bardzo czas wpływa na człowieka, a jednocześnie to, że w ich głębi tkwi
dawna, pociągająca osobowość. Oprócz tego dostrzega w nich dawnego siebie.
Zaczyna martwić go to jakim teraz stał się człowiekiem – gburowatym, nigdy nie
liczącym się z cudzymi emocjami, samotnikiem. Jego jedynym zajęciem jest ciągłe
oglądanie telewizji, w tym filmów Don Juana (do którego tak często jest porównywany)
i leżenie na kanapie. Czy tak Don chce spędzić resztę życia? Jim Jarmusch
pozostawia szerokie pole do interpretacji i pozwala widzowi samemu poukładać
części zagadki, jaką jest jego dziewiętnasto letni syn, o którego istnieniu
właśnie się dowiaduje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz